Umeblowanie nowego mieszkania to nie lada problem. Zwłaszcza, jeśli nie masz tego samego gustu co mąż. Nam zajęło to dobry miesiąc. Wybraliśmy meble do kuchni, sypialnię i szafy w przedpokoju w ciągu tygodnia. Resztę czasu zajął nam salon. Największy problem stanowiło właśnie porozumienie się co do urządzenia salonu. Krzysiek chciał koniecznie, aby widoczny był sprzęt RTV, ja przeciwnie- wolałabym go ukryć. Chciałam, żeby wnętrze wyglądało bardzo przytulnie, a cały ten sprzęt mojego męża zajmuje tyle miejsca… Jest muzykiem, więc nie dziwię się, że mu na tym zależało. Kiedy poszliśmy do sklepu meblowego, ekspedient zaproponował nam stworzenie oddzielnego kącika muzycznego, gdzie pomieścilibyśmy RTV. Pomysł bardzo dobry, niestety, nie na nasze możliwości. Mamy zbyt małe pomieszczenie, by można było z niego wydzielić jakąś dodatkową część. Nie chciałam, żeby nasz dom wyglądał jak studio muzyczne. Już miałam powiedzieć, żeby Krzysiek wyniósł te swoje graty do piwnicy i tam słuchał muzyki, kiedy wpadliśmy na genialny pomysł! Ponieważ w sklepach, do których jeździliśmy nie było nic odpowiedniego, postanowiliśmy zaprojektować meble i wykonać je na zamówienie. I tu z pomocą przyszedł rezolutny ekspedient: zaproponował, że sprzęt RTV można umieścić na półkach i zakryć je przesuwanymi drzwiami. Rzeczywiście, okazało się to bardzo dobrym rozwiązaniem. Wybraliśmy przeszklone przody i jasne drewno. Kiedy zasłoni się cały sprzęt pozostawiając tylko telewizor, jest całkiem przyjemnie. Jeśli mamy ochotę posłuchać muzyki, po prostu odsuwamy potrzebną część. Wtedy salon wygląda na studio muzyczne. Niewielki koszt- a rozwiązanie znakomite. Czasami nasi znajomi dziwią się, że nie widać żadnego sprzętu, ani nawet kolumn, bo byli do tego przyzwyczajeni, Kidy Krzysiek mieszkał sam. Ale cóż, budowanie związku wymaga kompromisów, nawet na takiej, zdawałoby się, mało ważnej płaszczyźnie, jak wystrój mieszkania.
RTV – mieszkanie
Written By: admin