Od grudnia ubiegłego roku szukamy sponsorów dla naszej placówki. Wtedy wybuchł niespodziewany pożar, w wyniku którego spalona została prawie połowa budynku. Żadne z dzieci na szczęście nie ucierpiało. Ale utrzymanie placówki opiekuńczo- wychowawczej jest bardzo kosztowne i w tej chwili nie mamy pieniędzy na odkupienie utraconych mebli i sprzętu. Wyremontowaliśmy już dwa pokoje. Teraz czeka nas uzupełnienie umeblowania. Nasze dzieci uczą się w tej chwili bez komputerów, sprzętu RTV, bez telewizora. Niestety, pożar wybuchł w części rekreacyjnej, w sali kinowej. Rozumiem dzieciaki- one nie mogą żyć bez niezbędnych pomocy, jakimi w dzisiejszych czasach są komputery. Czują się odcięte od świata. Dzisiaj RTV to podstawowe minimum. Ale dzieci są bardzo cierpliwe. Same dużo pomagają, zwłaszcza starsi chłopcy, dzięki czemu nie wynajmowaliśmy malarzy ani tynkarzy. Było przy tym dużo zabawy. Żeby jakoś zrekompensować dzieciom straty i pokazać, że placówka jest miejscem, gdzie mogą czuć się jak u siebie, oddaliśmy im całkowicie prawo decydowania o kolorze ścian. Na jednej z nich nawet pozwoliliśmy na graffiti. Wszystkie dzieci odkładają też solidarnie połowę swojego kieszonkowego, żeby szybciej można było zakupić sprzęt RTV i chociaż jeden komputer. A wychowawcy rozglądają się za używanymi sprzętami, meblami, no i za sponsorami. Pewna starsza pani mieszkająca niedaleko oddała nam swoje dwa fotele i kanapę- mamy więc już początek sali kinowej. W parafii naszą sytuację przedstawiono podczas ogłoszeń i jeszcze tego samego tygodnia zgłosiło się kilku mężczyzn do pomocy. Okazało się, że dużo osób chce nam pomóc, oddając nawet ze swoich skromnych emerytur. Zauważyłam też zmianę w naszych dzieciach- bardziej się ze sobą zżyły, mniej się kłócą, mają wspólne cele. Trudne wydarzenia obok dużego stresu mogą też przynieść coś dobrego.
RTV – sponsor
Written By: admin